Apple znów pozwany! Tym razem chodzi o notcha




Apple znów pozwany! Tym razem chodzi o notcha

Opublikowano 3 miesiące temu -


W tym tygodniu wszczęto proces sądowy przeciwko Apple przez parę, która zgłosiła zdjęcia iPhone XS i iPhone XS w serwisie Apple.com, jako mylące i celowo ukrywające wycięcie.

Sprawa nie jest jakaś specjalnie świeża, bo dotyczy modelu XS zakupionego podczas przedsprzedaży. Wtedy to kupujący miał nie zdawać sobie sprawy z charakterystycznego wcięcia. Dla niektórych może to i głupota, ale przeglądając stronę Apple.com, wnioskuje, że coś jest na rzeczy.

W 55-stronicowym pozwie, klienci wskazują szczególny problem z tym, jak materiały marketingowe promują "fałszywą liczbę pikseli" w ekranach iPhone XS i XS Max. Oszustwo miałoby polegać na pominięciu faktu istnienia zaokrągleń ekranu, sporego notcha oraz faktu, że jest to OLED.

Grzechy — OLED i notch

Fakt istnienia matrycy typu PenTile, której budowa przewiduje 2 subpiksele zamiast standardowych 3 (czerwonym, zielonym i niebieskim) jest znany chyba wszystkim zainteresowanym.

Okazuje się, że znajomość budowy może przyczynić się do daleko idących wniosków. Jeżeli zamiast całych pikseli, zliczymy jego składowe, najnowszy iPhone posiada 2436 × 1125 px × 2 sub = 5 481 000 subpikseli. Dodatkowo od tej liczby należałoby odjąć ilość przypadającą na naroża oraz wcięcie w górnej części ekranu.

W swoich materiałach często Apple odnosi się do iPhone 8 jako tego gorszego, starego modelu. Sprawa się jednak odmienia, jeżeli pójdziemy tropem powyższego równania. Licząc dokładnie mamy 1920 × 1080 px × 3 sub = 6 220 800 subpikseli. Mając na uwagę, że nie posiada on ani wcięcia, ani zaokrąglonych rogów, można domniemać, że jest to realna ilość.

Finalnie zatem oznaczałoby to, że ekran w iPhone X jest gorszy od tego zastosowanego w jego poprzedniku.

Trzecim grzechem jest tapeta

Przyszli konsumenci, z racji na zakup w przedsprzedaży, polegali na kampanii reklamowej przedstawiającej przyszłe produkty. Prezentowała ona urządzenie w sposób, który sugerowałby, że wcięcia nie ma, a ekran jest większy niż w rzeczywistości. Weryfikując tę informację, udałem się na polską stronę Apple i muszę potwierdzić, że tapeta oraz wysoki kontrast ukrywa istnienie notcha. W zaledwie 2 zdjęciach w tekście poniżej możemy go zaobserwować bez problemu. Co ciekawe, iPhone XR reklamowany jako ten tańszy i gorszy ma całą masę zdjęć ukazujących wcięcie oraz grubsze ramki wokół ekranu.

Pozwy przeciwko Apple są dość powszechne, szczególnie w USA. W samym styczniu śledziliśmy ponad 30 pozwów przeciwko Apple w związku z ograniczaniami baterii w starszych modelach iPhone'a. Czy jednak ten ma szansę odnieść sukces? Nie sądzę, choć faktycznie nakreśla zabieg marketingowy, którego wcześniej nie byłem świadom.