Apple wymieni taniej baterie jeszcze tylko przez kilka dni | DailyWeb.pl




Apple wymieni taniej baterie jeszcze tylko przez kilka dni

Opublikowano 3 tygodnie temu -


Jeśli jeszcze nie skorzystaliście z oferty Apple na wymianę baterii w niższej cenie, to teraz jest na to ostatnia szansa. Jeszcze tylko do końca roku producent z Cupertino oferuje tę usługę w niższej cenie.

Przypomnijmy, że w zeszłym roku wyszło na jaw, że świadomie Apple spowalniało niektóre smartfony, aby utrzymać ich wydajność wraz ze starzejącą się baterią. Próbując ratować swój wizerunek i swego rodzaju wpadkę, Apple podjęło kroki i obniżyło ceny wymian w ramach rekompensaty.

Apple planuje podnieść ceny baterii od 2019 roku

Podwyżka będzie spora, ale warto od razu zaznaczyć, że ceny nie wrócą do tych, sprzed obniżki. Pierwotnie baterie do iPhone’ów kosztowały 79$. Po zeszłorocznej obniżce cena wymiany wynosiła 29$ (129zł w Polsce). Natomiast od 2019 roku taka wymiana będzie kosztowała:

  • baterie do iPhone XS, iPhone XS Max, iPhone XR i ubiegłorocznego modelu – iPhone X będą kosztowały 69$
  • baterie do pozostałych, kwalifikujących się do wymiany modeli: iPhone SE, iPhone 6 i innych będą kosztowały 49$

W celu sprawdzenia, czy nasz iPhone kwalifikuje się do wymiany baterii, wystarczy wejść w Ustawienia => Bateria => Kondycja baterii. Apple zaleca, że jeśli kondycja baterii spadnie poniżej 80% to warto już wymienić taki akumulator.

Jeśli iPhone jest na gwarancji bądź też mamy wykupiony pakiet AppleCare + to taka wymienia będzie bezpłatna. Żeby sprawdzić, czy jesteśmy objęci taką, darmową wymianą wystarczy wejść na stronę producenta i podać tam numer seryjny urządzenia. Wymiana baterii może odbyć się w każdym autoryzowanym serwisie Apple.

Apple ogłosił najlepsze gry i aplikacje w 2018 roku

Zamieszanie ze specjalnym spowalnianiem smartfonów wywołało sporą burzę wśród użytkowników sprzętu Apple. Wielu doszukiwało się spisku firmy, wskutek którego Apple miało zniechęcać do starych, wolnych modeli, by wymieniano je na nowe (droższe) urządzenia. Firma oczywiście broniła się tą samą regułką co w innych przypadkach – „wszystko, co robimy, jest czynione z dbałości o użytkownika końcowego”. Spowolnienie telefonu miało zapewnić komfort użytkowania, aby nie dochodziło do zawieszania się urządzenia. Jak było naprawdę, tego nikt nie wie, poza Apple oczywiście. Ważne jest, że Apple wiedziało jak się zachować i udało im się wyjść z kryzysowej sytuacji z twarzą. Aby skorzystać z gestu producenta iPhone'ów, zostało nam cztery dni, zatem niewiele biorąc pod uwagę świąteczny okres.