Apple WWDC 2017 - oto co prawdopodobnie zobaczymy już dziś wieczorem | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Apple WWDC 2017 - oto co prawdopodobnie zobaczymy już dziś wieczorem

Opublikowano 3 miesiące temu - 2


W poniedziałek 5 czerwca odbędzie się jedno z większych wydarzeń w technologicznym świecie - WWDC 2017. O 19:00 czasu polskiego przede wszystkim możemy liczyć na informację o aktualizacji systemów macOS, watchOS, tvOS oraz iOS. Oczywiście, to nie wszystko, czego możemy zobaczyć tego wieczoru.

Software - tutaj pojawi się najwięcej zmian. Co dokładnie?

    • Dark Mode w iOS 11 (nowy iPhone prawdopobnie będzie posiadał ekran OLED, więc w tym przypadku tryb ciemny jak najbardziej wskazany),
    • Grupowe rozmowy wideo FaceTime,
    • Apple Pay - peer to peer dla użytkowników produktów Apple,
    • Multitasking ma zostać całkowicie przeprojektowany

na macOS ma pojawić aplikacja Music.app (bardzo dobry krok, według mnie iTunes jest bardzo niewygodny, jeśli chodzi o zarządzanie muzyką)

  • nowe możliwości iPada - Apple dalej wierzy w moc tabletu/komputera więc na pewno postarają się przeprojektować interfejs, tak aby był bardziej pro „komputerowy”.

Jeśli chodzi o hardware, to prawdobodobnie pojawią się:

    • odświeżone wersje macbooka oraz macbooka pro (mam nadzieję, że ten drugi już z 32GB RAM),
    • odświeżony model ipad pro 12,9 cala,
    • zapowiedź nowego modelu ipada pro,
    • inteligentny asystent Siri (asystentka wzbogaci się o wiele nowych możliwości i myśle, że pojawi się z nową iteracją tj. Siri 2).

No i mam nadzieje, że Tim Cook nie zapomniał o iMacu i Mac Pro.

Z wątków polskich:

Po wprowadzeniu polskiej waluty do AppStore, mam trochę nadzieję, że pojawi się w końcu Apple Pay w Polsce. Na Siri nie liczę, tym bardziej że inżynierowie Apple prawdopobnie skupili się na rozwoju asystentki do wersji 2. Natomiast płatności iPhonem, mogłyby ruszyć na dobrą sprawę już teraz.

Co na to Dariusz Filipek?

Według napływających w ostatnich dniach plotek, po WWDC nie powinniśmy się spodziewać żadnej rewolucji. Dostaniemy najwyżej solidna prezentację, która będzie do bólu poprawna. Mają pojawić się nowe wersje systemów operacyjnych, nieco podrasowana Siri oraz ulepszenia flagowych komunikatorów Apple. Co powinno umiarkowanie ucieszyć dotychczasowych użytkowników, ale miejmy nadzieję, że to nie wszystko i jak przystało na porządną konferencję, która szczególny nacisk kładzie na developing, ujrzymy najmniej jedno cudowne dziecko. Bo to co nadmieniłem, nie brzmi zbyt spektakularnie.

Nieco lepiej rysuje się kwestia sprzętu. Tutaj hitami mają być mocniejsze MacBooki, kolejna generacja iPadów, głośnik z Siri, a także istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, że zobaczymy coś związanego z VR-em. Miejmy nadzieję, że iPad, który ponoć ma nieco zmienić wymiary, wreszcie uderzy z czymś, co nada mu dawny blask. I zdecyduję się czy chce być casualowym tabletem, jak to było u jego zarania; czy jeszcze mocniej i mniej pokracznie zbliży się do rozwiązań hybrydowych; czy też zawalczy wreszcie na poważnie z Wacomem na polu tabletów graficznych. Gdyby to było trzy w jednym, to bardzo chętnie skusiłbym się na takie urządzenie.

Doniesienia o tym, że zobaczymy coś z VR-u traktuje z rezerwą. Jeszcze rok temu mogłoby mnie to zaciekawić, dwa lata temu rozgrzać do czerwoności z zachwytu, ale dziś VR już się trochę przejadł i naprawdę nie wiem co musieliby nam pokazać w San Jose, aby powiedzieć sakramentalne tak! Podobnie ma się sprawa z głośnikiem wyposażonym w asystenta głosowego, który zapewne będzie mocno zintegrowany z Apple Music. Z mojego punktu widzenia, firma z Cupertino strasznie się spóźniła. Tego typu urządzenia mają już prawie wszyscy, z Amazonem na czele. Jakkolwiek magia marki zapewne zrobi swoje i właśnie ten produkt będzie najjaśniejszą gwiazdą dnia.

To wszystko doskonale pokazuje, że Apple przestaje wyznaczać trendy, a coraz częściej sprowadza się przez swoją opieszałość i odcinanie kuponów od iPhone’a, do roli goniącego za konkurencją. Obym się mylił. Bo na końcu drogi zawsze jesteś Ty czy ja, oczekujący jak najciekawszych produktów.

Co na to Sebastian Łubik?

Trzeba pamiętać, że WWDC co do zasady to impreza dla developerów, więc związana strictre z oprogramowaniem. W sumie w tym roku nie mam specjalnych gorących emocji w związku z Keynote Apple, pewnie głównie ze względu na fakt, że nie szykuje się na żadne zakupy. Nie ukrywam jednak, że z ogromną przyjemnością patrze na aktualizacje macOS, bo z roku na rok, pojawiają się naprawdę funkcjonalne nowości. Mam nadzieję, że te pozostaną w duchu innowacji i rewolucji.

W kontekście systemów operacyjnych, to najwięcej plotek dotyczy naturalnie systemu mobilnego iOS. Dark mode, to chyba gość wieczóru, przewija się w każdych spekulacjach. Nie będzie to żaden killer ficzer, tylko dogonienie konkurencji. Dużo mówi się także o kolejnej rewolucji wiadomości na iOS. Mam nadzieję, że zamiast walki o najmłodszych użytkowników, nie skończy się tylko na nowych obrazkach czy funkcjach z kategorii: seriously?

Najmniej niestety mówi się o nowych iMacach. Mam jednak nadzieję, że ujrzymy aktualizacje tego sprzętu, tym bardziej, że jeśli miałbym wskazać swój najbliższy zakup z tych odległych, to pewnie celowałbym w iMaca.

Zapraszamy na naszą relację live

Dzisiaj od 18.30 poprowadzimy dla Was relację live z WWDC 2017. Będzie dwóch fanów Apple, ja i Sebastian, a także dla przeciwwagi Darek, który będzie stopował nasze hurraoptymistyczne opinie. Na podstronie poniżej możecie się zapisać do przypomnienia, które wyślemy Wam tuż przed wydarzeniem.

Relacja WWDC 2017