Apple postanowiło przeprosić za klawiatury w nowych MacBookach

Apple postanowiło przeprosić za klawiatury w nowych MacBookach

Opublikowano 28.03.2019 12:17 -


Masz nowego MacBooka, który posiada „motylkową” klawiaturę? Możesz czuć się przeproszony przez Apple. Gigant z Cupertino wzniósł się na wyżyny kreatywności, tłumacząc się z pechowych klawiatur.

O co chodzi? Apple w swoich najnowszych MacBookach postanowiło ulepszyć motylkowe klawiatury. Tak bardzo się zagłębili w ulepszanie, że – zdaniem części użytkowników – zamiast poprawić, to popsuli. Aktualnie i tak mamy do czynienia z trzecią już generacją klawiatur w tej technologii. Dodano w niej gumowe membrany, aby zmniejszyć głośne stukanie, na które narzekali właściciele laptopów Apple.

Pozostał, a nawet pogłębił się za to inny problem. Klawiatura ma tak ciasno osadzone przyciski, że wystarczy drobinka kurzu, czy nawet włos, żeby skutecznie zablokować przycisk. Apple na początku dość mocno przejęło się tą kwestią i uruchomili nawet specjalne kampanie, gdzie w serialach „lokowali” ten problem, pokazując, że wystarczy sprężone powietrze, aby oczyścić klawiaturę.

Sporo osób narzeka także na to, że klawiatura potrafi wstawiać losowe znaki. Apple także i ten problem dostrzegło, oferując bezpłatne naprawy. Teraz jednak wspięli się na szczyty swoich marketingowych możliwości i wystosowali specjalne oświadczenie na łamach The Wall Street Journal:

„Zdajemy sobie sprawę, że niewielka liczba użytkowników ma problemy z klawiaturą motylkową trzeciej generacji i za to przepraszamy. (…) Zdecydowana większość klientów notebooków Mac ma pozytywne doświadczenia z nową klawiaturą”.

Najlepszą metodą w momencie wystąpienia problemu, jest udanie się do serwisu Apple. Jak na razie – odpukać – problemu z klawiaturą nie mam, oby to się nie zmieniło. Jak jest u Was? Czujecie się przeproszeni?