Choć smartfonowy design przyjęty przez Apple ma całą rzeszę fanów, nie da się ukryć, że zbyt rzadkie odświeżanie stylistyki kolejnych modeli serii Apple iPhone stanowi rozczarowanie dla części fanów marki. Pojawiła się jednak szansa na zmianę. Okazuje się bowiem, że przedsiębiorstwo postanowiło nie przedłużyć umowy z projektantem. Tak, chodzi o legendarną postać, jaką jest Jony Ive.

Kiedy w 2019 roku firma poinformowała, że rozstaje się z Ive’m, wszyscy myśleli, że jest to nowy początek w historii projektowania sprzętów Apple. Tak się jednak nie stało, a firma kontynuowała dotychczasowe wzornictwo. Dlaczego? Otóż wspomniany jegomość odszedł z Apple, ale współpracował z firmą jako konsultant. Pora na trochę historii.

Jony Ive projektował smartfony Apple iPhone, iPody, iPady i komputery iMac

Jony Ive pracował w Apple od drugiej połowy 1992 roku, natomiast prawdziwe sukcesy zaczęły pojawiać się po 1997 roku, czyli po powrocie Jobsa na stanowisko dyrektora generalnego. Wizja Ive’a najwyraźniej odpowiadała Steve’owi na tyle, że ten postanowił zawierzyć mu w kwestii wizualnej strony smartfonów Apple iPhone, tabletów Apple iPad, komputerów iMac oraz zegarków Apple Watch. W teorii, ostatnim „projektem” tytułowego designera był Apple iPhone 12. Nie dokończywszy (w strukturach Apple) swojej pracy, rozstał się z przedsiębiorstwem.

R E K L A M A

Apple iPhone

Początkowo wszyscy zwiastowali nowy początek w projektowaniu urządzeń Apple. Prawda była jednak inna. Okazało się, że Jony Ive założył własny biznes pod nazwą LoveForm i współpracował z Apple jako konsultant. W efekcie miał on znaczny wpływ na to, jak wyglądały urządzenia. Teraz mamy do czynienia z „pełnoprawnym” rozstaniem. Firmy nie przedłużyły bowiem umowy o współpracy.

Powody rozstania

Sprawa nie jest do końca jasna. Część dyrektorów kwestionowała wysokość wynagrodzenia, jaką Apple wypłaca firmie LoveForm. Dodatkowym powodem do niezadowolenia było odejście kilku projektantów, którzy dołączyli do zespołu Ive’a. Ten chce z kolei mieć pełną swobodę w zatrudnianiu nowych osób. Konflikt? Owszem, ale w grę mogły wchodzić również różne umowy związane z klientami LoveForm. Przedsiębiorstwo współpracowało między innymi z właścicielem Ferrari, ale nie był to jedyny „duży klient”. Być może unikanie konfliktu interesów okazywało się na tyle niewygodne w realizacji, że przedłużenie umowy z Apple okazało się zbyt ryzykowne.

Czy cała sytuacja poskutkuje tym, że kolejne generacje smartfonów Apple iPhone będą wyglądać inaczej? Odpowiedź na to pytanie pojawi się z czasem. Bez wątpienia jednak brak oceny Jony’ego Ive’a może w pewnym stopniu wpłynąć na decyzje zespołu projektowego.

[Pierwsze wrażenia] Xiaomi Smart Band 7 w naszych rękach: testujemy nową generację inteligentnej opaski