Jako wielki fan Apple co roku oczekują wrześniowych konferencji producenta. Właśnie wtedy firma pokazuje najbardziej popularne ze swoich produktów, czyli smartfony iPhone. W tym roku pojawi się model z pechowym numerkiem 13. Czy będzie pechowy? O tym przekonamy się w najbliższych miesiącach, ale raczej nie będzie to iPhone zasługujący na miano przełomowego.

iPhone 13 będzie porządnie odświeżony ze zwiększoną wydajnością. Najnowsze plotki mówią o tym, że w telefonie będzie dostępna łączność satelitarna, ale raczej tylko w awaryjnych sytuacjach. To, co może niepokoić to fakt, że ceny iPhone’a 13 będą prawdopodobnie wyższe niż smartfona Apple z ubiegłego roku. Wszystko za sprawą drożejących części, w tym chipów. Pandemia również robi tutaj swoje.

iPhone 13 lada chwila

W ostatnich godzinach w sieci krąży nagranie, na którym widać silikonowe etui do iPhone’13 Pro Max, czyli największego ze zbliżającej się serii. Etui wyposażone jest w panel MagSafe, który pojawił się w ostatnim roku w iPhonie. Jak widać, pomimo wielu starań amerykańskiego producenta, coraz częściej zdarzają się sytuacje, że pojawiają się przecieki. Fani marki są zdania, że „za Steva Jobsa” takie rzeczy się nie działy.

W sprzedaży ma pojawić się cztery modele iPhone:

  • iPhone 13 mini
  • iPhone 13
  • iPhone 13 Pro
  • iPhone 13 Pro Max

We wszystkich modelach Apple odświeży aparaty, a także wymieni wyświetlacze na te 120 Hz. Całość ma być zasilana wzmocnionymi bateriami, pozwalającymi na jeszcze dłuższą pracę na jednym ładowaniu.

Kiedy iPhone 13?

Wiele źródeł podaje, że Apple powinno zorganizować dwie konferencje we wrześniu. Na pierwszej, 17 września pojawić się ma właśnie iPhone 13, który jest priorytetem. Na drugiej pod koniec września Tim Cook ma pokazać AirPods 3, a być może i Apple Watch 7.

Jedno jest pewne – jesień 2021 to dla fanów będzie nie lada gratka. Firma najpewniej poza wspomnianym iPhonem 13, AirPodsami najnowszej generacji, czy Apple Watch 7, powinna pokazać także iPada mini, a być może także nowe akcesoria.