Apple, Google i Amazon podnoszą koszty usług w wybranych krajach - przyczyną podatek cyfrowy

Opublikowano 4.09.2020 14:29 -


Podwyżki cen dotkną przede wszystkim deweloperów, reklamodawców, a także firmy sprzedające swoje produkty za pośrednictwem platform zakupowych.

Kwestia opodatkowania amerykańskich gigantów technologicznych od dłuższego czasu jest dość szeroko dyskutowana wśród państw europejskich. Nie bezpodstawnie. Sumy jakie firmy takie jak Facebook, Amazon czy Google zarabiają świadcząc swoje usługi wśród obywateli Starego Kontynentu, nijak mają się do kwot opłacanych przez nich podatków w poszczególnych państwach. Wobec braku zmian w globalnym systemie podatkowym, coraz więcej krajów decyduje się na wprowadzenie tzw. podatku cyfrowego we własnym zakresie. Rozwiązanie, którego wprowadzenie rozważane jest także w Polsce, wciąż budzi jednak wiele kontrowersji. Jego przeciwnicy wskazują przede wszystkim na ryzyko wycofania się firm z działalności w poszczególnych krajach, mogłoby to skutkować likwidacją miejsc pracy, a w skrajnych przypadkach nawet zahamowaniem rozwoju technologicznego kraju. Pierwsze doświadczenia wskazują jednak, że na podatku najbardziej ucierpieć mogą... użytkownicy.

Tak stało się w przypadku Wielkiej Brytanii, która zdecydowała się na wprowadzenie podatku cyfrowego 1 kwietnia bieżącego roku.  W ciągu ostatnich kilku tygodni brytyjscy klienci korporacyjni platform takich jak Google, Apple czy Amazon otrzymali powiadomienia o wzroście cen usług. Pierwszy krok w tym kierunku zrobił Apple, zmieniając sposób wypłacania prowizji dla deweloperów w brytyjskim App Store. W międzyczasie Google zdecydowało się na podwyżkę cen reklam serwowanych przez Google Ads i w obrębie platformy YouTube.  Dodatkowe 2%, stanowiące kwotę na poczet nowego podatku, zostanie dodane do faktur reklamodawców już w ciągu kolejnych tygodni. Również o 2% wzrośnie także opłata za korzystanie z marketplace'u Amazona przez zewnętrznych sprzedawców.

To, co łączy wspomniane firmy, to dość transparentne podejście do kwestii zapowiedzianych podwyżek. W każdym przypadku użytkownicy zostali poinformowani wprost, że wynikają one z wprowadzenia podatku cyfrowego. Wielka Brytania nie jest zresztą odosobnionym przykładem. W Turcji na przykład, Apple podniósł ceny w App Store o 7,5 proc. w odpowiedzi na nowy podatek od usług cyfrowych w tym kraju. Firmie już wcześniej zresztą zdarzało się podwyższać lub obniżać ceny w odpowiedzi na chociażby różnice w wycenie walut poszczególnych państw. Podobne podwyżki już teraz spodziewane są we wszystkich krajach posiadające podatek cyfrowy, wliczając w to m.in Francję i Włochy.

Wieści z Rozładowani.pl