Dzieło InnerSloth zakończyło ubiegły rok z 263 milionami pobrań na koncie. To więcej niż jakakolwiek inna gra! 

Wszystko wskazuje więc na to, że gamingowa wersja Mafii jest dokładnie tym, czego potrzebujemy w trudnych czasach izolacji. Fabuła gry może wydawać się prosta, lecz zawiera wszystko, co potrzeba aby utrzymać gracza w napięciu. Wraz z innymi użytkownikami trafiamy na pokład statku kosmicznego wymagającego solidnych napraw. Większość graczy jest członkami załogi, której celem jest minimalizacja zniszczeń – łączenie zerwanych kabli, dbanie o szczelność poszycia i wykonywanie innych tym podobnych zadań.

Wśród nich znajdują się jednak oszuści (tzw. impostorzy), którzy zajmują się sabotowaniem misji, wykonywaniem kolejnych zniszczeń i eliminacją członków załogi. Zadaniem członków załogi jest identyfikacja impostorów i ich eliminacja przez demokratyczne głosowanie. Jeśli uda się wyeliminować wszystkich z nich – wygrywa załoga, jeśli jednak impostorzy zdobędą większość liczebną lub uda im się zniszczyć najważniejsze części statku, to do nich należy zwycięstwo.

Brzmi znajomo? Among Us inspirowane jest kultową grą towarzyską Mafia. I potrafi wciągnąć (a także wpędzić w lekką manię prześladowczą) równie mocno jak ona. Być może to właśnie podobieństwo sprawiło, że użytkownicy tak chętnie sięgali po tytuł w czasie kwarantanny. Gra stała się prawdziwym hitem Twitcha, a za sprawą serii memów, które zalały innych social media, przedostała się także do masowego odbiorcy. Szacuje się, że w listopadzie zgromadziła niemal pół miliarda graczy na smartfonach, Nintento Switch oraz w wersji komputerowej. Biorąc pod uwagę, że w tym roku planowana jest także premiera na Xbox One, Xbox Series S i Xbox Series X, wiele wskazuje na to, że ta liczba jeszcze wzrośnie. 

Jeśli nie mieliście jeszcze okazji grać w Among Us, koniecznie zajrzyjcie do naszego wpisu na ten temat.


Posłuchaj nas!