Ależ to gra! Pierwsze chwile z duetem głośników od Dockin

Ależ to gra! Pierwsze chwile z duetem głośników od Dockin

Opublikowano 19.06.2020 10:41 Aktualizacja: 19.06.2020 10:42 -


Co jest lepszego od głośnika bluetooth? Dwa głośniki bluetooth! Tym jakże mądrym i błyskotliwym stwierdzeniem zapraszam do zapoznania się z moimi pierwszymi wrażeniami z testowania duetu głośników Dockin D Mate Direct.

Dockin to stosunkowo nowa marka na rynku sprzętów audio. Niemiecki producent doskonale wie, że na rynku zdominowanym przez wielkich graczy, trzeba się czymś wyróżnić, żeby tak jak, chociażby House of Marley, zdobyć klientów. Niemcy postawili na uczciwość i autentyczność. Przyjemnym smaczkiem jest to, że na stronie producenta możemy nie tylko zapoznać się z osobami odpowiedzialnymi za produkt, ale też zapoznać się z muzyką, której słuchają.

Testowane przeze mnie Dockin D Mate Direct to jedne z najmniejszych i najtańszych głośników w ofercie niemieckiego producenta. Czy są one warte swojej ceny? Tego spróbuję się dowiedzieć dla Ciebie w tym teście.

Dockin D Mate Direct – OPAKOWANIE I ZAWARTOŚĆ

Testując ostatnio głośnik od Sharpa ponarzekałem trochę na jego marketowe opakowanie. Tym razem nie mam się do czego przyczepić. Mamy tu uchylane, zatrzaskiwane na magnes pudełko, z grubego matowego kartonu. Wizerunek głośnika na froncie opakowania dodatkowo pokryty jest błyszczącym lakierem wybiórczym. Całość wygląda bardzo dobrze. W środku znajdziemy głośnik otoczony gąbką i osobne kartonowe opakowanie na dodatki.

W pudełku poza samym głośnikiem znajdziemy instrukcję, kabel USB typu C oraz kabel aux. W czasach, gdy każdy z nas ma kilka ładowarek, które bez problemu naładują tego typu głośnik, nie ma się co czepiać jej braku w zestawie. Szkoda natomiast, że do Dockin D Mate Direct nie dorzucono etui lub choćby worka do przewożenia, bo głośnik rzucony w walizkę między ciuchy, lubi gumowanym pokryciem zbierać paprochy.

Dockin D Mate Direct – WYKONANIE

Jeżeli chodzi o wykonanie głośnika, to mam ambiwalentne odczucia. Z jednej strony mamy tu bardzo przyjemną w dotyku, miękką i świetnie wyglądającą materiałową plecionkę, pokrywającą głośnik. Z drugiej w jego górnej i dolnej części użyto twardego plastiku, który po wyjęciu z pudełka już wygląda jak porysowany. Do tego gumowa powłoka, która wieńczy głośnik, bardzo się brudzi i nie jest łatwa w czyszczeniu.

Dockin D Mate Direct – PIERWSZE WRAŻENIA

Pierwsze wrażenia z testowania duetu Dockin D Mate Direct są raczej pozytywne. Poza tym, że głośniki strasznie się brudzą i obudowa z plastiku nie wygląda najlepiej, nie można się przyczepić do wykonania sprzętu. Te dwie wady rekompensuje jednak dźwięk. O tym jak głośniki grają, jak wygląda opcja stereo, jaki jest zasięg oraz realny czas pracy na baterii? Tego dowiesz się wkrótce w pełnej recenzji, która pojawi się na łamach serwisu DailyWeb.

Wieści z Rozładowani.pl