Ajfonowiec z Androidem w ręku, czyli Neffos X1- pierwsze wrażenia | DailyWeb.pl

Ajfonowiec z Androidem w ręku, czyli Neffos X1- pierwsze wrażenia

Opublikowano 7 miesięcy temu - 8


Ponoć plakat w domu z prototypem pierwszego ajfona, to fanbojstwo na skale światową. Nie wiem na ile w tym prawda, ale brzmi groźnie. Wprawdzie ten nie wisi jeszcze na mojej ścianie, ale zapewne niebawem się na niej znajdzie. To pokazuje jednak w jakiś sposób moje przywiązanie do produktów Apple. Dlatego też, jestem cholernie ciekawy nadchodzącego testu, tym bardziej że sprzęty tej marki, za każdym razem miały wśród naszego zespołu nieposzlakowaną opinię. Neffos X1, będzie testowany.

Swoje smartfonowe szaleństwa zacząłem od iPhone 3GS. Przepadłem za jakością, płynnością działania softu i ogromnego sklepu z aplikacjami. Potem sprawnie przeskoczyłem na SGS 2, by na stałe wrócić do macOS. Nie czuje potrzeby przesiadki na Androida, jestem zadowolony ze smartfona od Apple i pewnie będę jeszcze przez jakiś czas, chyba że proporcjonalne wzrosty cen za ich komputery, przerzucą się na ajfony. Wtedy będzie rozwód, na zawsze (jestem cholernie rozczarowany polityką cenową Apple jeśli o Macbooki chodzi, ich ceny to jakieś oderwanie od rzeczywistości).

Nie o Apple dziś jednak, a o Neffos X1. Z wielką przyjemnością wracam co jakiś czas do testów tej platformy i kiwając głową, zawsze powtarzam, że jestem zachwycony jak ciągle i systematycznie się ona rozwija. Diabeł siedzi w szczegółach, a te robią się naprawdę coraz mniejsze porównując oba systemy mobilne między sobą. Po poprzednich testach usłyszałem, że Neffosy zostały hurtowo polecone w rodzinie, a i do tej pory służą niezawodnie.

Jak to  z produktami od TP-Link, opakowanie produktu najwyższych lotów. Czysta frajda odpakowywania, analogicznie jak w przypadku Apple, wielkie uznanie, robicie to świetnie. Po rozpakowaniu, moim oczom ukazuje się smartfon.  X1 to model, który wypada jeszcze bardziej interesująco, chociażby przez aluminiową obudowę, przyjemnie zimną w majowe, coraz cieplejsze dni.

Jest lekki i bardzo cienki, całe 2,75mm. Ekran HD w IPS (!), ale to nie to urzekło mnie najbardziej. Cóż takiego, zapytacie? Uważam, że czytnik linii papilarnych i jego umiejscowienie jest absolutnie genialne. Zachodzę w głowę, dlaczego Apple uparło się na Touch-ID w przycisku Home? Przecież, to absolutnie niewygodne! Palec wskazujący sam wędruje po tylnej części obudowy, szukając czytnika. Genialna sprawa, nawet jeśli to Neffos nie wynalazł tego patentu, to brawo, że czerpie garściami z dobrych praktyk.

Nie ukrywam, że liczę na więcej zaskakujących odkryć, jako stary, zmanierowany ajfonowiec, który wybacza Apple wiele. Zapowiada się naprawdę interesująco po pierwszych wrażeniach, tym bardziej że jego cena w stosunku do tego, co oferuje jest absolutnie świetna. Neffos X1 na najbliższe dni stanie się moim głównym telefonem i gwarantuje Wam, że bardzo skrupulatnie go sprawdzę.