A Podlaskie dalej kusi, kolejna niesamowita kampania. Jadę tam!

A Podlaskie dalej kusi, kolejna niesamowita kampania. Jadę tam!

Opublikowano 7.06.2019 10:38 -


Parę tygodni temu pisałem „ochy” i „achy” na temat niesamowicie świeżej kampanii, jakiej przygotowało Podlaskie. Kiedy parę dni później przejrzałem ten tekst, stwierdziłem, że na pierwszy rzut oka ktoś może stwierdzić, że płacą mi za takie peany na temat regionu, w którym nie byłem już dość dawno.

Wtedy jednak spojrzałem na zdjęcia zawarte w tym artykule i stwierdziłem ponownie, że po prostu nie da się inaczej napisać, jak tylko pozytywnie o tej kampanii. Wiedziałem, że Podlaskie trafiło z nią jak szóstkę w totka, bo takie rzeczy robi się raz na wiele lat. I wtedy się pomyliłem. Teraz „ochy”, „achy” i inne „wowy” trafiają do kolejnej kampanii. I po raz kolejny nikt za zachwyty mi nie płaci, bo nie musi. Grafiki bronią się same.

Okazuje się, że można coś robić genialnie kilka razy. Wystarczy trochę dystansu i wyczucia chwili. Po raz kolejny zachęcam również do przejrzenia profilu Podlaskie na Facebooku, gdyż jest to niewątpliwie bardzo dobra szkoła dla wszystkich pijarowców w naszym kraju (i nie tylko!). Taka kampania nie rozmyje się pośród tysięcy innych z uśmiechniętą od ucha do ucha panią, która powiela się na setkach reklam. Taka kampania pozostanie w pamięci (to zapewne plan minimum), a na pewno zachęci wiele osób do odwiedzenia Podlaskiego. Po pierwszym tekście tylko planowałem, teraz już wiem: jadę tam!