99% zniżki na (dosłownie) wszystko! Cards Against Humanity wygrywa tegoroczny Black Friday | DailyWeb.pl

99% zniżki na (dosłownie) wszystko! Cards Against Humanity wygrywa tegoroczny Black Friday

Opublikowano 2 tygodnie temu -


99% zniżki na samochód, wakacje na Fidżi, litografię Picassa a także... złote dildo, banknot $20 i 600 żywych mrówek. Tak się robi Black Friday!

Rozczarował Cię tegoroczny Black Friday? Zgrzytasz zębami i wycierasz z oczu łzy na myśl, że w Polsce zniżki rzadko kiedy przekraczały 20%, a niektóre sklepy internetowe zostały wręcz przyłapane na podnoszeniu cen? Z dużym prawdopodobieństwem przegapiłeś najlepszą promocję, jaką można było znaleźć w całym Internecie. Ba! Być może i najlepszą w historii czarnopiątkowych wyprzedaży. Cards Against Humanity — firma stojąca za najmniej poprawnie politycznie grą świata, ku uciesze fanów, przygotowała własną odpowiedź na Black Friday. I zrobiła to we właściwym sobie stylu.

Najlepsza promocja świata?

Wzorując się na formule Cyber Week Amazona, firma co 10 minut udostępniała do zakupu nowy przedmiot, który można było nabyć ze zniżką 99%. Trzeba przyznać, że dobór produktów był dość interesujący. Obok totalnie bezużytecznych przedmiotów takich jak tekturowy Orlando Bloom naturalnej wielkości, znalazł się także samochód, diamentowy pierścionek i litografia Picassa. Na potrzeby promocji został stworzony specjalny landing page okraszony hasłami: Nie lękaj się!, Śmierć to największa oszczędność, oraz F *** you Jeff Bezos (CEO Amazonu).

Cards Against Humanity - Black Friday

Oto niektóre z ofert:

  • 20-dolarowy banknot — po obniżce kosztujący 20 centów
  • 85-calowy telewizor Sony — 35 USD
  • Pięciodniowe wakacje Fidżi dla dwojga — 71,60 USD
  • 600 żywych mrówek — 66 centów
  • Ford Fiesta z rocznika 2015 - 97,50 USD
  • kombinezon Billa Pullmana z filmu Dzień Niepodległości — 39.95 USD

Black Friday - CAH

Zastanawiacie się pewnie, w jaki sposób firma może zarabiać na takiej wyprzedaży. Odpowiedź jest dość prosta: nie zarabia. Wytłumaczenie można znaleźć w FAQ promocji, z którego dowiadujemy się, że wszystkie oferty są jak najbardziej prawdziwe i przedmioty zostaną wkrótce dostarczone do nowych właścicieli. Przedstawiciele Cards Against Humanity zdają sobie także sprawę ze skutków finansowych promocji:

Is this real?
Yes. All of these products are actually available for 99% off, and if you purchase something we will actually ship it to you.

But the deals seem too good to be true!
We’ve chosen to make them true. That’s the miracle of Black Friday.

Can the global financial system handle these deals?
Most economic indicators suggest “no.”

Surely you must be losing a lot of money on this promotion.
Oh dear yes. This is a financial catastrophe for our company.

Gdyby zrobiła to jakakolwiek inna firma, każdy z pewnością podejrzewałby, że to żart i chwyt marketingowy. Jeśli jednak chodzi o Cards Against Humanity... niczego nie można być pewnym.

Cards Against black friday

To nie pierwszy raz, gdy firma zdecydowała się na strollowanie najsłynniejszego amerykańskiego święta konsumpcjonizmu. W zeszłym roku Cards Against Humanity z okazji Black Friday postanowiło wprowadzić na rynek ziemniaczane chipsy w tubie o nazwie... Prongles. Tłumaczono wówczas, że firma postanawia uczcić najbardziej komercyjny i biznesowy dzień w roku, podejmując najgorszą możliwą biznesową decyzję.

Rok wcześniej zdecydowano się na wykopanie gigantycznej, zupełnie bezsensownej dziury za 100 tysięcy dolarów, tłumacząc przy tym, że jest to lepszy sposób na wydanie pieniędzy niż kupno nowego iPada. Dwa lata wcześniej firma zorganizowała wyprzedaż prawdziwych krowich odchodów (nawiązując do słowa bullshit), a w 2013 roku z okazji Black Friday... podniosła cenę swojej gry o 5 dolarów.

A wszystko w celu pokazania absurdów współczesnego kapitalizmu. „Naprawdę nienawidzimy Black Friday, trudno o okropniejszy dzień” — tłumaczy Max Temkin, współtwórca Cards Against Humanity.

KARTY PRZECIWKO LUDZKOŚCI — GENIALNA KARCIANKA DLA (ZŁYCH) LUDZI

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać Cards Against Humanity (w polskiej wersji Karty przeciwko ludzkości), musicie nadrobić zaległości. Warto pamiętać tylko, że nie jest to gra na rodzinne wieczory. Zanim wyciągniecie ją z pudełka, upewnijcie się, że w pobliżu nie ma Waszych dzieci, rodziców, bigoteryjnych sąsiadów, wrażliwych znajomych... i generalnie każdego, kto nie lubi sporej dawki czarnego humoru. Gra potrafi bowiem wyciągnąć z graczy wszystko, co najgorsze i robi to w mało subtelny sposób. Dostaje się niemal wszystkim: Latynosom, żydom, księżom, Harry'emu Potterowi, a w polskiej wersji językowej nawet Lechowi Wałęsie.

Zasady gry są dość proste. Zestaw dzieli się na karty pytań i karty odpowiedzi. Jeden z graczy zadaje pytanie lub wypowiada zdanie, do którego trzeba dodać zakończenie. Pozostali gracze wybierają spośród swoich kart odpowiedzi te, które ich zdaniem najbardziej pasują do pytania. Rundę wygrywa osoba, która podała najzabawniejszą/najokrutniejszą (niepotrzebne skreślić) odpowiedź.

Tutaj nie ma złych i dobrych odpowiedzi — są złe i jeszcze gorsze!