9 banerów w nagłówku to tylko początek, czyli jak w 6 krokach zmonetyzować swój serwis! | DailyWeb.pl

9 banerów w nagłówku to tylko początek, czyli jak w 6 krokach zmonetyzować swój serwis!

Opublikowano 9 miesięcy temu - 3


W zasadzie miała być ciekawostka na naszym fejsbuku, która urosła w potężną dyskusję, pełną złośliwości i żartów. Nic w tym jednak dziwnego, bo jak zaprezentowanie na konferencji wszelkiej maści designerów, swoje nowe logo… zrobione przy pomocy Comic Sans. Dziś o tym jak skutecznie sprzedawać przestrzeń na reklamy displayowe.

Prolog

Początkowo nagłówek miał głosić: Jak osiągnąć 0 punktów w teście Google Insights, ale niefortunnie się złożyło, że kilka drobiazgów musiało zostać w międzyczasie naprawionych i licznik pokazuje już bagatela 28pts. Szkoda. Zajmijmy się jednak powierzchnią reklamową. Dzisiejszym bohaterem jest maszyna do robienia pieniędzy, lokalny serwis nadający wprost z Gryfic.

1. Nagłówek

Bardzo istotny element. Należy pamiętać, że to właśnie ta przestrzeń jest z reguły najbardziej konwertującą i tą najcenniejszą. Dlatego też dodanie tam grafik promocyjnych naszych klientów, musi być bardzo przemyślane i... skondensowane. Wiadomo, więcej grafik, większy zarobek. Bez skrupułów (wysokość okna 1200px)

2. Usprawnienia UX

Jeśli w ferworze zdobywania kolejnych klientów do naszego nagłówka, okaże się, że niestety jest ich zbyt wiele, to w myśl zasady zastaw sie, a nie daj się, należy wprowadzić pewne usprawnienia dla użytkowników. Przewijanie tak długiej listy reklam, które należy przyswoić może spowodować nadmierną eksploatację scrolla w myszcę, więc trzeba cały proces zautomatyzować.

Pomóc ma w tym automatyczne przewijanie po wszystkich reklamach. Co z konwersją zapytacie? Spokojnie, przewijanie jest na tyle wolne, że każdy Czytelnik zdąży zapoznać się z każdą z nich z osobna, mimo to że każda z nich zawiera więcej tekstu niż przeciętny wpis na DailyWeb.

3. Odpowiednia jakość banerów

Ponoć teraz jakieś te maki popularne. Ekrany mają jakieś cudaczne, to i trzeba się przygotować na i takich gości. Dlatego też należy pamiętać, by serwować reklamę odpowiedniej jakości. Tu animowany .gif prosto z nagłówka (7,9MB). Celowo w pełnych rozmiarach, byście poczuli tą jakość.

Spokojnie, nie ma jednak co przesadzać, 5MB baner powinien wystarczyć na tych wszystkich hipsterów. Unikajcie jednak formatu .bmp, bo takie to już niemodne.

4. Wincyj banerów

Pamiętaj, banerów nigdy nie za wiele. Kiedy okaże się, że Twój nagłówek to jedna wielka reklama, musisz wezwać na pomoc podstronę. Wtedy dajesz klasyczny nagłówek (w/w), dorzucasz menu i tytuł wpisu, a potem wszystko polewasz taką ilością banerów, co by CTR nie spadał poniżej 10%. Na zdjęciu przestrzeń między nagłówkiem a pierwszym akapitem tekstu, niestety 1200px na wysokość nie wystarczyło.

Nie zapominamy o pasku bocznym, ale to przecież każdy wie.

5. Nie ma wojny bez ofiar

Oczywiście musi to delikatnie wpłynąć na wydajność strony, ale w dobie szybkich internetów, nie powinno to stanowić żadnego problemu.

6. Kluczowa podstrona z ofertą

Kluczowy element. Najlepiej stworzyć w łacinie. Z pewnością zwiększy nam się pula potencjalnych klientów (przypadkiem przyciąłem wszystkie banery nagłówkowe).

Ilość i jakość zawsze idą w parze!

Epilog

Inspiracją do tekstu była ot smaczek na fejsbuku. Został przyjęty tak bardzo ciepło, że musiałem mu poświęcić osobny wpis. Co ciekawe, jak donosicie w poniższej dyskusji, okazuje się że to wcale nie ekstremum, tylko norma w lokalnych mediach. Ot, te moje trójmiejskie chyba są jednak nieco bardziej cywilizowane ;-)

Co ciekawe, tylko jedną reklamę w nagłówku chwycił mój adblock, reszta jakby nigdy nic! To powinno zasłużyć na osobny punkt w liście powyżej ;-)

1. Wyłączcie adblocka2. Wejdźcie pod adres: http://www.superportal24.pl3. Policzcie ilość reklam.4. EnjoyOgłaszam oficjalną nazwę dla tego typu serwisów: Katalizator Adblocka.

Posted by DailyWeb on Dienstag, 24. Januar 2017

Na koniec prawdziwa ciekawostka. Udało mi się dotrzeć do tajemnych materiałów agencji, stojącej za kreacją tego gryfickiego serwisu i wyglądała ona nieco inaczej, o tak:

Umówmy się jednak, że każda strona się szybko starzeje, a trendy przychodzą i odchodzą. Jak to właściwie wszystko podsumować? Bardzo prosto. Generalnie zazdroszczę im człowieka od sprzedaży, ten ktoś robi kawał fantastycznej roboty, a jak zwykle to wszystko wina developerów, którzy wygospodarowali zbyt mała powierzchnię reklamową. Moc!