Pomysł na wyliczankowy tekst przyszedł jednak sam – wraz z końcem roku. Co 12 miesięcy, w grudniu przez internet przetacza się ten sam temat. Specjaliści od reklamy/marketingu/technologii/social mediów (niepotrzebne skreślić, ewentualnie coś dopisać) wieszczą, jaki będzie kolejny rok. Poniżej trendy, których nie znasz, a powinieneś które odczujesz w roku 2015 i to już od początku.

Rok mobile

Nie wiem, czy wiesz, ale 2015 będzie rokiem mobile’u, bo już nawet Twoja babcia ma smartfona, po którym smyra paluchem, aż miło. Każdy ma już mądry telefon, teraz wszyscy będą mieli po dwa.

Rok Linuxa

„To będzi rok Linuksa” – oto mokry, niespełniony sen pryszczatych gości o przetłuszczonych włosach. Szczęśliwie, wyrasta się z tego, jak z sikania do nocnika, czy popierania Korwina.
Tak naprawdę epoka Linuksa już trwa, a systemy będące nieślubnymi, pingwinimi dziećmi jeszcze nigdy nie były tak bliskie przeciętnemu użytkownikowi, jak dziś. Mówi Ci coś, drogi czytaczu, nazwa „Chrome OS”? Albo „Android”?

Geolokalizacja

W 2015 roku okaże się, że Twoje sprzęty mogą odczytywać Twoje położenie. To pozwoli np. chwalić się znajomym, gdzie jesteś, albo zapisywać trasę Twojego joggingu. Powstaną też aplikację które wskażą Ci laski chętne na bzykanie w Twojej okolicy.

Wearables

W pierwszym punkcie napisałem, że każdy ma już smartfona, a teraz będziemy mieli po dwa, ale to nie wszystko. Do tego będziemy jeszcze ubierać się w elektronikę i śmigać w zegarkach połączonych z telefonami. Niestety, nikt jeszcze nie wie, po co.

Śmierć Facebooka

O tym już wspominałem. FB umrze, zje go Twitter do spółki z Ello (chyba Echo, hyhy). A teraz po prostu przypomnij sobie, do ilu aplikacji i serwisów logujesz się za pomocą Twojego kochanego fejsika.

Gotów na wielkie zmiany w 2015? Jakich trendów zabrakło? Daj znać w komentach.