5 filmów świątecznych, które warto zobaczyć na Netflix




5 filmów świątecznych, które warto zobaczyć na Netflix

Opublikowano 5 miesięcy temu -


Jeżeli uważnie śledzicie ofertę Netflixa, to wiecie, że w tym roku naprawdę zasypał odbiorców autorskimi propozycjami świątecznymi. Muszę się jednak trochę przyczepić, są to bowiem głównie propozycje bardzo proste, ckliwe, schematyczne i dla najmłodszej widowni. Nawet bardziej dojrzałe historie ugładzono tak, by trafiały przede wszystkim do dzieci.

Jednocześnie muszę przyznać, że pełna oferta platformy – nieograniczająca się przecież wyłącznie do tegorocznych nowości – pozwala na wyłuskanie kilku ciekawych opcji na świąteczne seanse. Każdy znajdzie coś dla siebie. Oto kilka propozycji, na które chciałabym zwrócić Waszą uwagę:

„EKSPRES POLARNY”

W swoim czasie była to naprawdę rewolucyjna animacja (zresztą kosztowała 165 milinów dolarów, najwięcej w historii animacji). Dzisiaj zastosowana w filmie technologia performance capture nieco już się zestarzała i nie robi takiego wrażenia, ale fabularnie jest to wciąż bardzo ciepła i przyjemna historia. Jeżeli macie ochotę, możecie zerknąć do mojej recenzji, by dowiedzieć się o filmie Zemeckisa nieco więcej.

Opis: Historia 8-letniego chłopca, który zaczyna tracić wiarę w istnienie Świętego Mikołaja. W Wigilię Bożego Narodzenia zostaje obudzony przez nadjeżdżający pociąg. Osobliwy pan Konduktor zaprasza chłopca w niezwykłą podróż na sam Biegun Północny. Podczas podróży poznaje on trójkę nowych przyjaciół, z którymi przeżyje wiele niezwykłych przygód i – co najważniejsze – odzyska wiarę w Mikołaja.

„STRAŻNICY MARZEŃ”

„Strażnicy marzeń” to doskonały pretekst do wyjaśnienia dzieciom różnic kulturowych i mnogości tradycji na globie. Historia Jacka powinna wciągnąć zarówno młodszych, jak i starszych odbiorców.

Opis: Jack Mróz – urwisowaty chłopak władający chłodem, zostaje zwerbowany przez swojego stwórcę do drużyny Strażników, która troszczy się o dobro dzieci na całym świecie. Kiedy siły zła zagrożą pięknu snów najmłodszych i ich bezpieczeństwu wraz z Zębową Wróżką, Piaskowym Dziadkiem, Zającem Wielkanocnym i drużyną Świętego Mikołaja ruszy do walki o wiarę w symbole świąt i uszczęśliwiających wierzeń. Będzie to dla chłopca lekcja dojrzałości odpowiadająca na najważniejsze pytania.

„ŚWIĄTECZNY KALENDARZ”

Jedna z najnowszych produkcji Netflixa  – „Świąteczny kalendarz” – przeznaczona jest dla mniej wymagających widzów. To schematyczna opowieść, ale jeżeli wczujecie się w tę – moim zdaniem mdłą – filmową parę, przypomni Wam o tym, że czasem warto rozejrzeć się wokół siebie, zanim sięgnie się po lornetkę. Więcej przeczytacie w mojej recenzji.

Opis: Utalentowana, ale sfrustrowana fotografka dostaje w prezencie świąteczny kalendarz, który zdaje się przepowiadać przyszłość.

„A VERY MURRAY CHRISTMAS”

Produkcja w reżyserii Sophii Coppoli pt. „A Very Murray Christmas” to opcja dla specyficznego odbiorcy o nietypowym poczuciu humoru. Ten, kto zdecyduje się na seans, śledzić będzie – grających samych siebie – Paula Shaffera, Michaela Cera, George’a Clooney’a czy Miley Cyrus.

Opis: W wigilijny wieczór Bill Murray czeka na zaproszonych gości. Panująca śnieżycę sprawia, że nikt się nie pojawia.

 „ELF”

Filmu „Elf” najpewniej nie trzeba nikomu przedstawiać. To kultowa już produkcja, bez której wielu nie wyobraża sobie Świąt. Być może warto uczynić jej oglądanie doroczną tradycją?

Opis: Wychowany na elfa Świętego Mikołaja Buddy zostaje wysłany do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu ojca.

A może na Netflixie znajduje się jakiś film, który Wy chcielibyście polecić nam? Oczywiście, koniecznie świąteczny ;)