3 funkcjonalności od Apple, które okazały się kłamstwem




3 funkcjonalności od Apple, które okazały się kłamstwem

Opublikowano 23.02.2018 8:50 -


Apple słynie z rozwiązań, które kochają ich użytkownicy. Prostota, wszystko przemyślane, użyteczność. Wszyscy wiedzą, jak to idzie dalej. Nie przepadam za tą firmą ani nie podchodzą mi ich rozwiązania.

To jednak nie jest powód, aby nie przyznać im Oscara za grę aktorską, gdy zostają przyłapani na gorącym uczynku. Do głowy przychodzą mi dwie, chyba najbardziej znane wpadki, które zostały zamiecione pod dywan w mistrzowskim stylu i wszystko rozeszło się po kościach.

Antena w iphone 4

Zacznę od tej starszej, która wydarzyła się jeszcze za czasów, gdy szefem Apple był Steve Jobs. Zapewne pamiętacie czasy, gdy wyszedł iPhone 4. Nowy design, rozpoznawalne fugi, które towarzyszą do dziś. I ta nieszczęsna antena. Może nie wszyscy wiedzą, ale iPhone 4 cierpiał na ciekawą bolączkę. Gdy trzymałeś go w pewien sposób, powodowałeś znikanie zasięgu:

Na tę wpadkę zareagował sam Jobs. Napisał do użytkownika, który zgłosił buga, że źle trzyma telefon i aby unikał robienia tego.

Zrobił się szum i po jakimś czasie firma przyznała się do błędu.

"You're holding it wrong" jednak stało się memem i trafiło do Urban Dictionary.

Baterie i wolne iphony

Ten przypadek to już chyba zna każdy, ponieważ jest to dość świeża sprawa.

Przez lata krążyła plotka, o tym, że po premierze nowego iPhona stare w magiczny sposób zwalniały. Niepotwierdzona teoria spiskowa była dość powszechna, brak było dowodów, Apple w sprawie milczało. Do czasu. Ktoś zauważył, że taktowanie procesora było znacznie mniejsze, niż powinno. Po wymianie baterii wróciło do normy.

Znów zrobił się szum. Dość głośny, ponieważ teoria spiskowa poniekąd okazała się prawdą. Apple twierdziło, że to wszystko po to, aby wydłużyć żywotność baterii. Pozostaje jednak pytanie, skoro to wszystko dla dobra użytkownika, to dlaczego nikt o tym nie wiedział? Nie wiem, ale się domyślam. Oliwy do ognia dodał fakt, że gdy już tak wrzało w sieci, Apple uruchomiło program wymiany baterii dla posiadaczy iPhonów, aby nie doświadczali wolnego działania.

Error 53

Coś już mniej znanego, ale dla mnie z tej samej kategorii podejrzanych ficzerów. Ten feature jest mniej znany, ponieważ dostępny był dla bardzo wąskiej grupy użytkowników iPhonów. Trzeba było wymienić TouchID na nowy, nieoryginalny.

Apple tłumaczyło się, że to feature bezpieczeństwa, co ma jak najbardziej sens. W końcu TouchID jest używane do autoryzowania płatności i innych ważnych czynności głównie związanych z zakupami bądź naszymi danymi. I to by było ok, jednak bardzo mi tu coś nie gra. Firma kojarzona z genialnym doświadczeniem użytkownika serwuje takim nic niemówiącym błędem i blokuje Ci telefon, zamiast na przykład wyłączyć czytnik i wyświetlić jakieś osrzeżenie? Werdykt pozostawiam Tobie.

Kojarzysz jeszcze jakieś wpadki? Może innych gigantów takich jak Microsoft lub Google. Daj znać w komentarzu.